Wyszukiwarka:

Wtorek 21/11/2017

Galeria

Galeria

Foto

:: więcej...

Galeria

Menu

Warto wiedzieć

WSPÓLNOTOWE
REKOLEKCJE ADWENTOWE

Termin: 08-10.12.2107
w Reptach
cena: 132 zł
Ilość miejsc ograniczona.
Zapisy i informacja:
Brygida Rezner tel. 696872126
 

 

 NAJBLIŻSZE SPOTKANIA

 

SPOTKANIE W PIERWSZĄ 

NIEDZIELĘ MIESIĄCA 

3 grudnia
(Msza Św. godz. 13:00)

Dom Katechetyczny
Parafii św. Anny w Zabrzu


SPOTKANIE W DRUGĄ
NIEDZIELĘ MIESIĄCA

10 grudnia
(Msza Św. godz. 14:00)

Dom Rekolekcyjny
ul. Bytomska 39,
Zabrze-Biskupice

 

REKOLEKCYJNE INFORMACJE
ZNAJDZIESZ KLIKAJĄC 
TUTAJ

Menu

Menu

Darczyńcy / Sponsorzy

logo

Menu

Menu

Szybki kontakt

Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół "Modlitwa i Czyn"

ul. Bytomska 39
41-803 Zabrze
Tel.: (32) 271 68 47
E-mail: ksn.micz@op.pl

FB: www.facebook.com/modlitwaiczyn

Bank Pekao S.A. o. Zabrze
Nr konta: 18 1240 4849 1111 0000 5350 7738
KRS: 0000223459

:: więcej...

Menu

1% dla naszego stowarzyszenia

POTURNUSOWE RELACJE

Data dodania: 2011-08-02 13:57:20

News

Co dobre szybko mija. Dopiero co wyruszaliśmy do Głogowa a już turnus jest wspomnieniem...

Poniżej poturnusowe relacje i refleksje :) Czekamy na dalsze!

Jakby nie było w turnusie uczestniczyło 120 osób!

 

ZDJĘCIA Z TURNUSU


W sobotę 16 lipca wyruszyliśmy z Gliwic do Głogowa, aby rozpocząć dwutygodniowy pobyt w Domu Uzdrowienie Chorych. Patronem tegorocznego turnusu został Błogosławiony Jan Paweł II. Jego słowa i nauczanie towarzyszyły nam każdego dnia. Codzienna Msza św. i modlitwa wyznaczały rytm dnia.  Oczywiście nasz pobyt nie ograniczał się wyłącznie do sfery duchowej. Był czas na rozrywkę i relaks.  Zawsze działo się coś ciekawego. Były zabawy taneczne pod chmurką, zajęcia na pływalni, wypady na pyszne lody i pizzę, wieczór z programem artystycznym w wykonaniu ks. Henryka i pana Krzysztofa. Zagadka o szafie była super. Główkowaliśmy się nad rozwiązaniem i tak nie odgadliśmy. Coś z rodzaju zagadek ,,zabić klina’’. Mieliśmy także kilka konferencji. Najbardziej podobała mi się konferencja z filmem ,,Cyrk motyli”. Film opowiadał o młodym mężczyźnie bez rąk i nóg, który dopiero wśród grupy cyrkowców uwierzył w swoje możliwości i poczuł się szczęśliwy. Turnus był fantastyczny. Podczas niego wzmocniłam więź  z Bogiem i drugim człowiekiem. Czuję satysfakcję, że miałam sposobność poprowadzić wspólnie z Elą zajęcia plastyczne i sportowe. Dały mi wiele radości. Z turnusu do domu jak większość osób przywiozłam jedną z perełek, którą ks. Sebastian rozrzucił podczas niedzielnego kazania. Perełka ta będzie przypominać mi o Królestwie Bożym i o wspólnych chwilach.                     

Ps. Bóg zapłać! wszystkim dobroczyńcom za pobyt na turnusie. Tęsknię i odliczam dni do następnych wakacji w Głogowie. 

OLA

 

Wszystkim Wam i każdemu z osobna dziękuję za wspaniałe chwile, za czas, który mogłam z Wami spędzić.
Te dwa tygodnie były dla mnie czymś w rodzaju „ładowania akumulatora” na kolejny rok. Dzięki Wam wiem,
że „Przedmioty nie są istotne. Za to szczęście, umiłowanie piękna, przyjaźń między ludźmi - to jest istota życia.” Cieszę się niezmiernie z tego, że mogłam być z Wami. Wielkie dzięki;-) Pozdrawiam Gorąco

Ciocia Żaneta;-)

 

Minęło już kilka dni od zakończenia najwspanialszych dwóch tygodni w roku! Zostały po nich te cudowne wspomnienia...
Na głogowskim turnusie byłam trzeci raz. Nie ukrywam, że tegoroczny był dla mnie wyjątkowy. Mogłam w nim uczestniczyć w trochę innym charakterze. Prawie dwa tygodnie przed rozpoczęciem turnusu skręciłam sobie kostkę, co równało się z brakiem możliwości bycia z Wami. Nie pamiętam, żeby w życiu na czymś mi aż tak mocno zależało. Po długich staraniach udało mi się przekonać lekarzy. Ale to jeszcze nic. Zarząd Stowarzyszenia się zgodził. Za co jestem niezmiernie wdzięczna! I za co baaaardzo dziękuję !
Zatem byłam „niepełnosprawnym wolontariuszem”.
Początkowo myślałam, że będę się nudzić kiedy wszyscy pójdą na rehabilitacje czy będą wykonywać codzienne obowiązki. Ale było wręcz odwrotnie. Ten cudowny czas zleciał mi tak szybko, jak nigdy dotąd. Czas spędzony na modlitwie, rozmowach, rehabilitacji, zabawie, byciu razem. Wiem, że przyjechałam z tego turnusu jeszcze bogatsza. Bogatsza w doświadczenia. Doświadczenia większości z Was. Bo tam człowiek przeżywa radości i smutki każdego.
Nie zapomnę tych wspaniałych mszy. Mszy niepowtarzalnych. Z udziałem ludzi, którzy przeżywają ją po swojemu. Nie zapomnę tego obrazu jak niepełnosprawny pomaga drugiej osobie niepełnosprawnej. Nie zapomnę tych modlitw wiernych, tych nabożeństw, dyskotek, na których każdy może być sobą. A „kaaaawuuuusia” Mareczka śni mi się po nocach, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bardzo za to dziękuję. Dziękuję wszystkim za każdą rozmowę, krótszą czy dłuższą. Dziękuję za każdy drobny lub większy gest. Dziękuję za każdą minute bycia razem! Za każdy uśmiech, podanie dłoni. Za te nieprzespane, bo przegadane czy prześmiane noce, itd. Nie będę tutaj wymieniać ludzi po kolei, bo jestem wdzięczna każdemu z Was, może z niektórymi mało rozmawiałam, ale dzięki, że byliście! Co roku trudniej jest się rozstać. Ale mam nadzieje, że mimo, iż nie jesteśmy już u Cichych Pracowników Krzyża, w ciągu roku będziemy się, w miarę możliwości spotykać, że to co tam się dokonało, będzie owocować!
Wszystko co dobre, szybko się kończy... Czyli turnus musi być bardzo dobry, skoro nie zauważyłam kiedy się skończył.
Dzięki wszystkim za wszystko. Jeśli coś było nie tak z mojej strony – przepraszam.
Do zobaczenia za rok u Cichych, a w ciągu roku „kaj indziej”.

Pozdrawiam – Sonia ;)

 

Panu Bogu, hojnym darczyńcom, wspaniałym organizatorom oraz wszystkim uczestnikom tegorocznego turnusu
w Głogowie, pragnę z serca podziękować za cudowne dwa tygodnie. Pobyt u Cichych Pracowników Krzyża to już dziś tylko wspomnienie, jedno z najpiękniejszych... Dla mnie to dwa tygodnie najpiękniejszych rekolekcji, prawdziwych, głębokich, osobistych, uczących cierpliwości, wyrozumiałości, pokory, ale także wielkiej radości... Radości obcowania z Bogiem, obecnym w drugim człowieku! Te dwa tygodnie uzmysłowiły mi, jak ważna jest sama tylko obecność, umiejętność cierpliwego wysłuchania tego, co ma do powiedzenia KTOŚ inny, nawet jeśli kosztuje to wiele wysiłku i wymaga nieco więcej czasu... Bo nagle okazuje się, że to co ma do powiedzenia, jest piękne, warte wysłuchania, przemyślenia, zapamiętania...  W pokoju dziewczynek, na półce, w malutkim pudełeczku leży perełka - nasz mały skarb, który ma przypominać o Bożym Królestwie. Mnie przypomina też o minionych wakacjach, jednych z najpiękniejszych w życiu... Nie w tropikach, pod palmami, w błękitnych wodach, ale wśród ludzi - prawdziwych ludzi, z ich ograniczeniami, ułomnościami, wadami - okazało się jak wiele mogę się od nich nauczyć - żyć, tu i teraz, ciesząc się tym, czym obdarzył mnie Pan! Teraz wiem, że hojnie mnie obdarował... BÓG ZAPŁAĆ! I do zobaczenia...
  Ps. Całusy i pokorne PRZEPRASZAM za wszystko, co było nie tak, ślą Wiktoria, Julia, Szymon, Darek i Ewa :-)

Pozdrawiam, Ewa

 

Sierpniowe dni mijają i coraz bardziej czas oddala pewnie nas wszystkich od lipcowego dwutygodniowego pobytu na turnusie rehabilitacyjno-rekolekcyjnym. Zostają znowu wspomnienia, kiedy to ja także wśród zabrzańskiej wspólnoty byłam w głogowskim ośrodku „Cichych Pracowników Krzyża” - właściwie jestem stałą uczestniczką tych wyjazdów. Zawsze, gdy z pociągu wychodzimy z całą grupą na głogowskie ulice wydaje mi się, że dopiero wczoraj szliśmy tamtędy, tylko twarze uczestników trochę się zmieniają, bo ktoś po raz pierwszy z opiekunów lub osób niepełnoprawnych jest z nami. W ośrodku pokój ten sam, z młodą opiekunką Anią dobrze się układa Na tych wyjazdach pragnę wszystko wykorzystać – rehabilitację, uczestniczenie w rekolekcjach i w towarzyskich pogaduszkach. Ten czas jest dla mnie możliwością poprawy fizycznego samopoczucia, bo już od rana trzeba mobilizować siły, aby ze wszystkim nadążyć i nawet chodzenie przy pomocy wózka przyczynia się do komfortu ciała.

Mariola Komarek

powrót ::